wtorek, 15 lipca 2014

 ROZDZIAŁ 5
 *Oczami Weroniki*
W trakcie spaceru rozmawialiśmy o karierze chłopców...opowiadali nam jak to jest być rozpoznawalnym na całym świecie.
Po drodze spotkaliśmy chyba ze 40 fanek naszych ulubieńców.....co chwile słyszałyśmy :
-'O mój boże !!! to chłopcy z One Direction!! Dacie nam swoje autografy ?'
Oczywiście zatrzymywali się i rozdawali je każdej dziewczynie. Gdy wróciliśmy ze spaceru było po 16;00. Postanowiliśmy ten czas spędzić w siódemkę i zorganizowaliśmy impreze...przyszło kilku naszych najlepszych przyjaciół a mimo to było hucznie.O 24;00 już nie wytrzymałam i poszłam spać...rano gdy się obudziłam Niall'a nie było przy mnie a spałam w jego pokoju jak to mieliśmy w zwyczaju...Obeszłam cały dom...Harry spał na kanapie, Louis w pokoju Liama, Liam w pokoju Harry'ego a Zayn dziwnym trafem u siebie w pokoju...pomyśłałam sobie, że pewnie najmniej wypił skoro trafił do swojej sypialni....został jeszcze jeden pokój ...pokój Patrycji...gdy dzieliło mnie kilka kroków od niego usłyszałam śmiech....był to śmiech Niall'a...zakradłam się po cichu i przez próg drzwi zobaczyłam Patrycje i Niall'a jednym łóżku....zamarłam.
Po kilku minutach stania jak osłupiała pobiegłam do swojego pokoju pakować swoje rzeczy....z tego pośpiechu aż spadła mi lampka nocna której huk obudził Harry'ego i Zayn'a...przyszli do mnie do pokoju zapytać się co się stało....ja im opowiedziałam całe zdarzenie i poszliśmy razem do Niall'a i Patrycji...Nikt nie mógł uwierzyć własnym oczom...Harry już nie wytrzymał i wbiegł do nich ...oni tłumaczyli się gęsto ale to nie wystarczało...Harry zabrał Patrycję do swojego pokoju na pogawędkę...ja zaczęłam rozmawiać z Niall'em..
- Słucham cię..co to było ? - odparłam
- Byliśmy pijani, całkiem przypadkiem znaleźliśmy się w jednym łóżku...- tłumaczył mi się
- Mhm...ale do niczego nie doszło ? - zapytałam się przestraszona
- ZWARIOWAŁAŚ ?!?!?!?! Ja i Patrycja ?! - spoważniał
- No wiesz..wszystko jest możliwe...- odpowiedziałam
- Nie...to akurat nigdy nie będzie możliwe..kocham tylko ciebie i żadnej innej...ona się tu położyła bo wszystko inne było zajęte...nie było ani jednego łóżka więc zapytała sie mnie czy może tu spać bo nie chciała tak jak ja cię budzić..
- Ale dlaczego Ty tam przyszedłeś ? - zapytałam - i dlaczego się śmialiście ?
- Bo nie chciałem cię budzić widząc jak słodko śpisz, a śmialiśmy się właśnie z tej sytuacji która nastąpiła
- Haha kochany - zaśmiałam się- to może pójdziemy do Harry'ego i Patrycji zapytać się co razem sobie wyjaśnili ?
- Dobry pomysł...










Hej :*
Przepraszmy za tak długą nieobecność ale całkiem zapomniałyśmy o blogu .... wiecie wakacje i w ogóle.. a w maju i czerwcu miałśmy dużo nauki..poprawianie i te sprawy...ale teraz będziemy na bierząco co tydzień dodawać rozdziały :) za tą dłuuugą przerwę przepraszamy ....za to dodam zaraz kolejną część :)
do godzinki powinna się pojawić

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz