poniedziałek, 28 lipca 2014

ROZDZIAŁ 6
*Oczami Patrycji*
-O hej!-krzyknęłam
- Siemka - odpowiedzieli Weronika z Niall'em jednocześnie.- Wyjaśniliście sobie już wszystko ?
-Tak....chyba tak...- przerwał Harry
-Tak wyjaśniliśmy... może odwiedzimy Margaret ? - zapytałam
-Hmmm...no nie wiem.. zadzwonie do niej, a wy sobie porozmawiajcie - powiedziała Weronika
-Okey- odpowiedział każdy z osobna

*Oczami Weroniki*
-Halo, cześć ciociu...- powiedziałam do słuchawki
-Ooooo Weronika! Jak miło, że dzwonisz...
-Haha - zaśmiałam się
- No opowiadaj... co tam u was ? Macie chłopaków ? Dosyć długo was nie widziałam ...
- Hah jest wszystko dobrze...tak,mamy chłopaków...są cudowni - odpowiedziałam uśmiechając się
- Ooo to wspaniale ! szczęścia wam życzę, a może mnie z nimi zapoznacie ?
- Wspaniały pomysł ! Właśnie miałam się zapytać czy nie miałabyś ochoty się spotkać, ale jak widać wyprzedziłaś moje pytanie...
-Hahah to widzimy się koło Nando's o 16;30
- Okey, paa ..

Po rozmowie telefonicznej poszłam do reszty i powiedziałam im gdzie się spotykamy z ciocią Margaret

O 16;00 ja, Patrycja, Harry i Niall wyszliśmy z willi...po drodze rozmawialiśmy o Margaret....
o 16;10 byliśmy na miejscu....mogłabym rzec, że wszyscy biegliśmy szybciej od autobusów gdy Niall dowiedział się gdzie tak naprawde się spotykamy...
Czekaliśmy 40 minut na ciocie, aż wkońcu się pojawiła.Przepraszała nas chyba ze 20 razy..
Chwile pogadaliśmy na zewnątrz...
Po wejściu do knajpy Niall był uradowany jak niemowlę.... z resztą ja też...byłam straaasznie głodna
-No to dzieciaki co tam u was ? Jak wam mijają wakacje ? I co najważniejsze...Jak się między wami układa ?
Nikt nie odpowiedział...Niall zniecierpliwiony poleciał do lady zamówić jedzenie...Gdy zobaczyliśmy co zamówił wpadliśmy w śmiech








HEJ XD
JUTRO 18;00 KOLEJNY ROZDZIAŁ ;3
SORRY ZE TAKI KROTKI ALE KOLEZANKA NIE DAJE SPOKOJU I KAZE MI WRZUCIC TERAZ .-.

wtorek, 15 lipca 2014

 ROZDZIAŁ 5
 *Oczami Weroniki*
W trakcie spaceru rozmawialiśmy o karierze chłopców...opowiadali nam jak to jest być rozpoznawalnym na całym świecie.
Po drodze spotkaliśmy chyba ze 40 fanek naszych ulubieńców.....co chwile słyszałyśmy :
-'O mój boże !!! to chłopcy z One Direction!! Dacie nam swoje autografy ?'
Oczywiście zatrzymywali się i rozdawali je każdej dziewczynie. Gdy wróciliśmy ze spaceru było po 16;00. Postanowiliśmy ten czas spędzić w siódemkę i zorganizowaliśmy impreze...przyszło kilku naszych najlepszych przyjaciół a mimo to było hucznie.O 24;00 już nie wytrzymałam i poszłam spać...rano gdy się obudziłam Niall'a nie było przy mnie a spałam w jego pokoju jak to mieliśmy w zwyczaju...Obeszłam cały dom...Harry spał na kanapie, Louis w pokoju Liama, Liam w pokoju Harry'ego a Zayn dziwnym trafem u siebie w pokoju...pomyśłałam sobie, że pewnie najmniej wypił skoro trafił do swojej sypialni....został jeszcze jeden pokój ...pokój Patrycji...gdy dzieliło mnie kilka kroków od niego usłyszałam śmiech....był to śmiech Niall'a...zakradłam się po cichu i przez próg drzwi zobaczyłam Patrycje i Niall'a jednym łóżku....zamarłam.
Po kilku minutach stania jak osłupiała pobiegłam do swojego pokoju pakować swoje rzeczy....z tego pośpiechu aż spadła mi lampka nocna której huk obudził Harry'ego i Zayn'a...przyszli do mnie do pokoju zapytać się co się stało....ja im opowiedziałam całe zdarzenie i poszliśmy razem do Niall'a i Patrycji...Nikt nie mógł uwierzyć własnym oczom...Harry już nie wytrzymał i wbiegł do nich ...oni tłumaczyli się gęsto ale to nie wystarczało...Harry zabrał Patrycję do swojego pokoju na pogawędkę...ja zaczęłam rozmawiać z Niall'em..
- Słucham cię..co to było ? - odparłam
- Byliśmy pijani, całkiem przypadkiem znaleźliśmy się w jednym łóżku...- tłumaczył mi się
- Mhm...ale do niczego nie doszło ? - zapytałam się przestraszona
- ZWARIOWAŁAŚ ?!?!?!?! Ja i Patrycja ?! - spoważniał
- No wiesz..wszystko jest możliwe...- odpowiedziałam
- Nie...to akurat nigdy nie będzie możliwe..kocham tylko ciebie i żadnej innej...ona się tu położyła bo wszystko inne było zajęte...nie było ani jednego łóżka więc zapytała sie mnie czy może tu spać bo nie chciała tak jak ja cię budzić..
- Ale dlaczego Ty tam przyszedłeś ? - zapytałam - i dlaczego się śmialiście ?
- Bo nie chciałem cię budzić widząc jak słodko śpisz, a śmialiśmy się właśnie z tej sytuacji która nastąpiła
- Haha kochany - zaśmiałam się- to może pójdziemy do Harry'ego i Patrycji zapytać się co razem sobie wyjaśnili ?
- Dobry pomysł...










Hej :*
Przepraszmy za tak długą nieobecność ale całkiem zapomniałyśmy o blogu .... wiecie wakacje i w ogóle.. a w maju i czerwcu miałśmy dużo nauki..poprawianie i te sprawy...ale teraz będziemy na bierząco co tydzień dodawać rozdziały :) za tą dłuuugą przerwę przepraszamy ....za to dodam zaraz kolejną część :)
do godzinki powinna się pojawić