*Oczami Patrycji*
-O hej!-krzyknęłam
- Siemka - odpowiedzieli Weronika z Niall'em jednocześnie.- Wyjaśniliście sobie już wszystko ?
-Tak....chyba tak...- przerwał Harry
-Tak wyjaśniliśmy... może odwiedzimy Margaret ? - zapytałam
-Hmmm...no nie wiem.. zadzwonie do niej, a wy sobie porozmawiajcie - powiedziała Weronika
-Okey- odpowiedział każdy z osobna
*Oczami Weroniki*
-Halo, cześć ciociu...- powiedziałam do słuchawki
-Ooooo Weronika! Jak miło, że dzwonisz...
-Haha - zaśmiałam się
- No opowiadaj... co tam u was ? Macie chłopaków ? Dosyć długo was nie widziałam ...
- Hah jest wszystko dobrze...tak,mamy chłopaków...są cudowni - odpowiedziałam uśmiechając się
- Ooo to wspaniale ! szczęścia wam życzę, a może mnie z nimi zapoznacie ?
- Wspaniały pomysł ! Właśnie miałam się zapytać czy nie miałabyś ochoty się spotkać, ale jak widać wyprzedziłaś moje pytanie...
-Hahah to widzimy się koło Nando's o 16;30
- Okey, paa ..
Po rozmowie telefonicznej poszłam do reszty i powiedziałam im gdzie się spotykamy z ciocią Margaret
O 16;00 ja, Patrycja, Harry i Niall wyszliśmy z willi...po drodze rozmawialiśmy o Margaret....
o 16;10 byliśmy na miejscu....mogłabym rzec, że wszyscy biegliśmy szybciej od autobusów gdy Niall dowiedział się gdzie tak naprawde się spotykamy...
Czekaliśmy 40 minut na ciocie, aż wkońcu się pojawiła.Przepraszała nas chyba ze 20 razy..
Chwile pogadaliśmy na zewnątrz...
Po wejściu do knajpy Niall był uradowany jak niemowlę.... z resztą ja też...byłam straaasznie głodna
-No to dzieciaki co tam u was ? Jak wam mijają wakacje ? I co najważniejsze...Jak się między wami układa ?
Nikt nie odpowiedział...Niall zniecierpliwiony poleciał do lady zamówić jedzenie...Gdy zobaczyliśmy co zamówił wpadliśmy w śmiech
HEJ XD
JUTRO 18;00 KOLEJNY ROZDZIAŁ ;3
SORRY ZE TAKI KROTKI ALE KOLEZANKA NIE DAJE SPOKOJU I KAZE MI WRZUCIC TERAZ .-.